Nena Fan Page for Polish Fans
Blog > Komentarze do wpisu
Nena in USA

Oto nadeszła historyczna chwila: po 32 latach „99 baloników” w końcu doleciało do Ameryki!

 1

Kiedy w 1984 roku niemiecki hit wszechczasów - „99 Luftballons” - podbijał szczyty światowych list przebojów, Nena koncertowała w wielu krajach Europy, a nawet w Japonii, lecz nigdy nie wystąpiła na żywo w USA. Dlaczego? Dziś już trudno dociec… Po prostu, tak wyszło…

Od kilku lat piosenkarka marzyła o tym, by wreszcie nadrobić tą stratę i dokończyć swój przerwany „amerykański sen”. Już w 2010 roku planowane było tournee do USA, lecz nie doszło do skutku. W końcu marzenie się spełniło: jesienią’2016 „dziewczyna z balonikami” wyruszyła na mini-trasę do Stanów, gdzie dała trzy koncerty w renomowanych i wypełnionych niemal po brzegi klubach w San Francisco, Los Angeles i Nowym Jorku. Jak wyjaśniła w jednym z wywiadów, na początek zaplanowała tylko tyle występów, aby wyczuć grunt i zobaczyć, jak zostanie przyjęta – ale na tym bynajmniej nie zamierza zakończyć. Już teraz w jej koncertowym terminarzu na 2017 rok pojawił się festiwal lat 80-tych w Los Angeles!

Tymczasem tegoroczna podróż do USA rozpoczęła się 30 września w klubie „The Regency Ballroom” w San Francisco. Nena pojawiła się na scenie ze swoim super-bandem (w którym zabrakło jednakże gitarzysty Nadera i grającego ostatnimi czasy na klawiszach syna piosenkarki - Simeona), oraz z bliźniakami Sakiasem i Larissą w chórku. (Larissa występowała zresztą jako suppport ze swoim projektem „AdamEva”). Podczas ok. 90-minutowego show gwiazda przedstawiła program złożony ze starych i nowych kawałków, co szczerze mówiąc, trochę mnie zdziwiło. Moim zdaniem na takie specjalne koncerty powinna przygotować bardziej klasyczny materiał, bowiem dla Amerykanów nie jest ona współczesną gwiazdą, tylko „legendą” z lat 80-tych. Z pewnością czekali oni na piosenki, które pamiętają z albumów „99 red balloons” czy „It’s All In the game”, a tego niestety dostali niewiele…. Faktem jednak jest, że połowę publiczności stanowili jednak Niemcy (i to nie tylko ci, którzy mieszkają w Stanach!), i oni z pewnością świetnie się bawili także przy nowszych utworach swej rodzimej gwiazdy. W każdym razie Nena została przyjęta przez publiczność bardzo gorąco i wydaje się, że większość wychodziła z sali zadowolona. Gdzieniegdzie pojawiały się tylko głosy paru amerykańskich widzów, którzy narzekali, że wszystko było…po niemiecku. No cóż…this is Nena! :-)

Kolejny koncert odbył się 2 października w klubie „The Regent Theater” w Los Angeles, gdzie gościem specjalnym był Samy Deluxe, który m.in. wzorcowo „wyrapował” swoje partie w kawałku „Kreis”. Wielki finał małego tournee odbył się natomiast w nowojorskim klubie „Playstation Theater”, gdzie również pojawił się gość – i to bardzo specjalny! Był to mianowicie sam Uwe Fahrenkrog – Petersen, jeden z twórców hitu, który 32 lata temu uczynił Nenę światową gwiazdą.  

Koncerty były udane i przyjęte przez publiczność wielkimi owacjami. Na Youtube można było obejrzeć dość dużo nagrań video i przyznam, że wrażenia były naprawdę niesamowite. Niejednokrotnie wycierałam pojawiające się w oczach łzy wzruszenia… Rzecz jasna najbardziej poruszającym momentem było wykonanie „99 Luftballons”, z chóralnym śpiewem widowni. Kto by pomyślał, że po tylu latach Amerykanie w końcu zaśpiewają razem z Neną ten legendarny hit!? Nena in USA– to się zdarzyło naprawdę! Wow!!!!

 Nie były to jednakże wszystkie atrakcje tego krótkiego tournee, bowiem o wydarzeniu było też głośno w mediach. Artykuły o Nenie pojawiły się m.in. w tak renomowanych pismach amerykańskich jak „New York Times” czy „Billboard”. Gwiazda została również zaproszona do występu w stacji telewizyjnej FOX 5, gdzie udzieliła wywiadu i zaśpiewała na żywo swój nieśmiertelny przebój o „balonikach”. Także w niemieckiej tv pojawiło się kilka ciekawych relacji z podróży Neny do Stanów.

Po zakończeniu serii koncertów artystka bynajmniej nie spieszyła się do domu i na kilka dni została jeszcze w Ameryce. Bądź co bądź z tego właśnie kraju pochodzi kilku muzyków z jej zespołu, i z pewnością ochoczo ugościli oni swoją szefową. Wrażeniami z pobytu Nena chętnie dzieliła się z fanami na Facebooku, gdzie m.in. pochwaliła się niespodziewanym spotkaniem z aktorem Harvey’em Keitelem, na którego natknęła się przypadkowo w restauracji. :-)

poniedziałek, 17 października 2016, nenaland

Polecane wpisy

  • AdamEva "Perlen"

    AdamEva to wszechstronny, artystyczny duet, stworzony przez córkę Neny - Larissę Kerner i jej serdeczną przyjaciółkę - Marie Suberg (notabene - Marie jest córk

  • Nena i Larrisa w jury programu “The Voice Kids”

    Nena powoli staje się weteranką programów typu “talent show”! ;-) Obecnie zasiada w jury „The Voice Kids”, w którym swoje talenty wokaln

  • „German Balloon Chick”: Back In The USA!

    Nowy rok zaczął się w zawodowym życiu Neny kolejną amerykańską przygodą! 28 stycznia „dziewczyna z balonikami” ponownie zawitała w Los Angeles, gdzi