Nena Fan Page for Polish Fans
Blog > Komentarze do wpisu
Nena i Larissa w wywiadzie dla pisma "BILD"

Jakimi są matkami? Czym jest dla nich wychowanie dzieci? Jak łączą życie artystyczne z prywatnym? Jak rozładowują konflikty?

Tego wszystkiego dowiecie się ze szczerej rozmowy słynnej mamy i córki z redakcją "Bilda" :-)


LN

 

BILD: Larisso, kiedy myśli pani o latach 80-tych i swojej mamie, wówczas…?

Larissa: …spontanicznie wpada mi do głowy piosenka, którą najchętniej słucham – „Lass mich Dein Pirat sein”. Lubię lata 80-te. Nie wszystko i nie każde zdjęcie, ale jeśli chodzi o jej muzykę z tamtego okresu, to wiele utworów mnie inspiruje i uspokaja.

Nena: Moje lata 80-te zaczęły się w Hagen, w centrum młodzieżowym “Hasper”, gdzie zagrałam swój pierwszy koncert przed widownią liczącą 25 osób.

BILD: Jak to?

Larissa: W moim przypadku wszystko potoczyło się inaczej: mama zaciągnęła mnie na scenę, gdy miałam 16 lat. Od razu przed wielką publiczność. I tak oto zostałam chórzystką w jej zespole. Wszystkie teksty znam na pamięć.

Nena: To prawda. Tak dostała swoją pierwszą pracę na wielkiej scenie. To był koncert w Wiedniu, dla 20 tysięcy ludzi.

BILD: Nena z wiekiem staje się coraz bardziej cool?

Nena: Tak, jasne… Przez 24 godziny na dobę usilnie pracuję nad tym, żeby koniecznie być cool.

Larissa: Być cool oznacza przede wszystkim pragnąć wciąż czegoś nowego. W przeciwnym razie człowiek rdzewieje i życie traci dla niego smak.

BILD: W jaki sposób rozładowujecie swoje konflikty?

Larissa: Jest takie powiedzenie mojej mamy: „Autorytet ma zawsze ten, kto ma lepszy pomysł.” I tak się wzajemnie traktujemy. To ma sens.

Nena: Nasze konflikty nigdy nie są walką o władzę. Jesteśmy wobec siebie szczere i otwarte, dokładnie tak samo jak w programie „The Voice Kids”.

BILD: Jakimi matkami jesteście?

Nena: Żaden człowiek nie przychodzi na świat jako gotowa matka czy ojciec. Dorastasz do tej roli. Każdego dnia jest to coś innego i nowego. I jest to niesamowicie ekscytujące, kiedy po latach słyszysz od własnego dziecka, jak to wygląda z jego perspektywy. W takich sytuacjach często uświadamiam sobie, że moja percepcja była zupełnie inna.

BILD: Jaka zatem jest Nena jako mama?

Larissa: Moje dzieciństwo z całą pewnością było bardzo żywotne i kolorowe. Dorastałam otoczona miłością. I jestem niesamowicie wdzięczna moim rodzicom za to, że mnie kochali i się o mnie troszczyli. Podróżowałam wraz z nimi po całym świecie i poznawałam wielu wspaniałych ludzi.

BILD: Czego to panią nauczyło?

Larissa: Z czasem zdałam sobie sprawę, iż był to rodzaj życiowej edukacji, jakiej nie uzyskasz w żadnej szkole. Podróżując, zyskujesz szerszy obraz świata. Poznajesz inne kultury, obyczaje i różnorodność ludzi.

BILD: Jak wygląda życie podwójnej matki i artystki, która jest ciągle w drodze?

Larissa: Ja z moimi dziećmi prowadzę bardziej domowe życie. To całkiem inna sytuacja. Jako rodzina mieszkamy wszyscy bardzo blisko siebie. Moi bracia są tuż za rogiem. Można powiedzieć, że stworzyliśmy sobie taką mini-wioskę.

Nena: Dokładnie! ”Enklawa Kernerów i Palmów” w sercu Hamburga! Nieważne, czy jest wcześnie czy późno, zawsze z któregoś mieszkania dochodzą jakieś dźwięki.

BILD: Poleciłyby panie swoim własnym dzieciom casting-show w rodzaju „The Voice Kids”?

Larissa: Jak dotąd moje dzieci nie są tym zainteresowane, ale jeśliby były, to decyzja należałaby do nich.

Nena: Dzieci, które poznałyśmy w „The Voice Kids”, świetnie się bawią w programie. To jest dla nich przygoda, jak szkolna wycieczka. Wszyscy mamy z tego wiele radości i zawsze pamiętamy o tym, by nie szczędzić sobie wzajemnie pochwał. Tego nigdy za wiele.

BILD: Zawsze pani tak uważała?

Nena: Tak, już jako dziecko nie rozumiałam, dlaczego nie mogę być dumna z siebie, jeśli zrobiłam coś dobrze. W czasie mojego dzieciństwa dorośli byli bardzo mocno zaangażowani w to, aby dziecko wychować; narzucić mu swój kierunek, zamiast dać mu przestrzeń dla swobodnego rozwoju. Na szczęście ja byłam na tyle niepokorna, że potrafiłam z uporem walczyć o własną drogę. Czasem musiałam się o to mocno bić.

BILD:  Dla swojej córki była pani przyjaciółką?

Nena: Moja córka zawsze będzie moją córką, choć oczywiście relacja matki z córką może być w jakimś stopniu oparta na przyjacielskich stosunkach. Niemniej jednak  moje dzieci np. nigdy nie nazywałyby mnie po imieniu. I ja również bym sobie tego nie życzyła. W innych rodzinach może jest to normalne, ale u nas nie byłoby mile widziane.

Larissa: Zawsze zostaniesz mamą.

BILD: Surową mamą?

Nena: Moje dzieci zawsze miały jasno wytyczone wymagania z mojej strony, jak również śmiało dawały mi sygnał, kiedy to mnie zdarzyło się przekroczyć pewne granice wobec nich.

Larissa: Chociaż to raczej ja byłam specjalistką od przekraczania granic.

Nena: Rodzice i dzieci mają różne granice. Kiedy któreś z nas ma dość, mówi o tym z całą wyrazistością. I potem znowu jest wszystko dobrze.

BILD: A zatem zdarzają się kłótnie?

Larissa: Pewne tarcia są  potrzebne w życiu.

BILD: A klasyczne zakazy i reguły? Istnieją u Neny?

Nena: Mój ojciec był pod tym względem bardzo konserwatywny. Kiedyś wykorzystał wobec mnie ten słynny trik, który miał ustrzec dziecko przed paleniem papierosów. W wieku siedmiu lat dostałam do ręki papierosa mentolowego, którego miałam zapalić…

Larissa: ….i od razu zwymiotowałaś! Znam tą historię!

Nena: Dokładnie. To miała być super- metoda odstraszająca do palenia. Niestety, mało skuteczna, bo już w wieku 12-stu lat kupiłam sobie pierwszą paczkę papierosów!

Larissa: To jest słuszne i właściwe, że rodzice nie wszystko wiedzą o swoich dzieciach. Każdy powinien mieć swój własny świat, w którym rodzice nie mają czego szukać.

Nena: Dzieci mają prawo do podejmowania własnych doświadczeń, bez ciągłego monitorowania i kontrolowania przez rodziców. Dla mnie, jako matki, również nie było wcale łatwe utrzymanie tego poziomu.”

BILD.de, 16.02.2017, przekład na j.polski: Ritta (nenaland)

Special thanks to A. Schlegel

piątek, 17 lutego 2017, nenaland

Polecane wpisy

  • Nena, konfetti i klasowe spotkania

    Lata 80-te wróciły: fani w nenonowych t-shirtach, skórzanych kurtkach i legginsach z lamparcim wzorem zebrali się w hali Uni w Wuppertal, by celebrować wieczór

  • „Nena zawsze jest sobą”

    (relacja prasowa z koncertu w Passau) Wiadomo powszechnie, że Nena jest wiecznie młoda. To jej znak firmowy. W błyszczących dżinsach i punkowym T-shircie stanęł

  • Nena live'2014 (prasa)

    (19 lipca podczas koncertu Neny w Berlinie smażyliśmy się jak na patelni, tymczasem następnego dnia w Obernburgu…...) Festiwal Mamuku: Fani Neny contra u