Nena Fan Page for Polish Fans
Blog > Komentarze do wpisu
Münster bawi się z Neną!

Sezon letnich koncertów Neny trwa - a u nas artykuł na temat występu w Münster, który odbył się w minioną sobotę. :-)

10 tysięcy fanów powitało Nenę w sobotni wieczór na Miejskim Festiwalu "Münster Mittendrin". Przez prawie dwie godziny gwiazda bawiła publikę swoimi starymi hitami oraz najnowszymi piosenkami.

 1

 

Nena pojawia się na Placu Katedralnym w Münster dokładnie o 22.30. Od pierwszej chwili widać , że ma doskonały nastrój i wielką ochotę na show. Wbiega na scenę, chwyta mikrofon i woła: „Pięknie, że tu jesteście!”, po czym rozbrzmiewa pierwszy utwór „Genau Jetzt”, a zaraz po nim „Nur geträumt“. Publiczność wciąga się do zabawy od samego początku – ręce idą w górę i wszyscy głośno śpiewają refren. Po zaledwie kilku minutach wszystko jest jasne: to będzie wspaniały, koncertowy wieczór.

Nena śpiewa, promienieje, macha rękoma, jest stale w ruchu. „Kocham was, ludzie!” – woła, a widzowie odpowiadają „My ciebie też!” Występ na Placu Katedralnym nie jest dla piosenkarki zwykłym koncertem. „Dawniej biegałam z moją matką chrzestną nad jezioro Aasee. Münster to dla mnie jak rodzina. Teraz moja matka chrzestna leży na cmentarzu. Ona niestety odeszła, ale my jesteśmy tu nadal!”

W ciągu 105-ciu minut Nena prezentuje swoje największe hity oraz nowsze piosenki. Leci „Fragezeichen”, potem „Leuchtturm” (w ragtime’owej wersji z ukulele), następnie porywający electro-hit „Oldschool, baby”. Potem robi się spokojnie: Nena prosi o minutę ciszy dla pogrążonego w chaosie miasta jej zamieszkania, Hamburga. Światła gasną, na Placu Katedralnym zalega cisza. Wzruszający moment.

Show trwa nadal. Przy „Wunder gescheh’n” unosi się w górze 20 tysięcy kołyszących rąk. Następnie słyszymy „99 Luftballons”, ze sprytnie wplecionymi fragmentami „We Are The World“ i „Hey Jude“. Przy „Irgendwie, irgendwo, irgendwann“ Nena skacze, biega i wibruje po scenie. Patrząc na nią, trudno uwierzyć, że skończyła już 57 lat. W jednym momencie tylko pada aluzja do jej wieku. „Co to za budowla tam z tyłu?” – pyta widzów kokieteryjnym tonem – „Nie zabrałam okularów!” „Ratusz!” – odpowiada publika.

Potem znowu śpiewa „Nur geträumt“. „Jeszcze się nie zdarzyło, żebym to śpiewała dwa razy!” – woła do mikrofonu. I na tym niestety koniec… Publiczność wiwatuje, Nena i jej zespół celebrują wspólnie moment pożegnania i jeszcze przez kilka minut zostają na scenie. Genialny koncert dobiega końca. Cóż za wspaniały wieczór, cóż za wspaniała artystka!

Martin Kalitschke „Westfälische Nachrichten”, 9.07.2017

niedziela, 09 lipca 2017, nenaland

Polecane wpisy

  • Nena i Larissa w wywiadzie dla pisma "BILD"

    Jakimi są matkami? Czym jest dla nich wychowanie dzieci? Jak łączą życie artystyczne z prywatnym? Jak rozładowują konflikty? Tego wszystkiego dowiecie się ze sz

  • Nena, konfetti i klasowe spotkania

    Lata 80-te wróciły: fani w nenonowych t-shirtach, skórzanych kurtkach i legginsach z lamparcim wzorem zebrali się w hali Uni w Wuppertal, by celebrować wieczór

  • „Nena zawsze jest sobą”

    (relacja prasowa z koncertu w Passau) Wiadomo powszechnie, że Nena jest wiecznie młoda. To jej znak firmowy. W błyszczących dżinsach i punkowym T-shircie stanęł